Strona Eweliny Nierobiś
  JAN PAWEŁ II :-( [*]
 
Tarnów,10 czerwca 1987
 

Jan Paweł II- wspomnienia 

 
  Odszedł Jan Paweł II

Sobota, 2 kwietnia 2005 roku, godzina 21.37 
– tę datę zapamiętały miliony ludzi na całym świecie, bowiem tego właśnie dnia zmarł papież Jan Paweł II. Odszedł w dwudziestym siódmym roku pontyfikatu, mając osiemdziesiąt pięć lat. Ojciec Święty od dłuższego czasu borykał się z problemami zdrowotnymi, jednak pozostawał niezwykle aktywny i nie zamierzał ustępować z funkcji. Dlatego jego śmierć, mimo iż wierni w pewnej mierze byli na nią przygotowani, wywołała szok i olbrzymi smutek na całym świecie
.

Papież-apostoł

Jan Paweł II od pierwszych chwil w stolicy Piotrowej był niezwykle aktywny – odbywał liczne pielgrzymki, spotykał się z duchownymi innych wyznań, odwiedzał świątynie różnych religii – chrześcijańskich oraz niechrześcijańskich, przyjmował wiernych na prywatnych audiencjach. Celebrował msze święte na stadionach, lotniskach, placach, i zawsze jego słów przychodziły słuchać tłumy. Stał się papieżem-apostołem, starał się być jak najbliżej wiernych. Nie zmieniło się to nawet po zamachu w roku 1981.

Coraz mniej sił

Sytuacja zaczęła się powoli zmieniać na początku lat dziewięćdziesiątych, od tego bowiem czasu papież cierpiał na postępującą chorobę Parkinsona, której widocznym objawem było coraz trudniejsze do opanowania drżenie ręki. Wówczas media zaczęły spekulować o możliwości ustąpienia Jana Pawła z funkcji, i sugestie związane z tym tematem pojawiały się później regularnie przy okazji pobytów papieża w szpitalu.

W lipcu 1992 Jan Paweł II przeszedł operację usunięcia guza na jelicie grubym, dwa lata później doznał złamania szyjki kości udowej, co spowodowało początkowo niewielkie, lecz z czasem narastające trudności z chodzeniem. Wreszcie doszło do tego, że papież zmuszony był korzystać ze specjalnego wózka, ponieważ nie był w stanie poruszać się o własnych siłach.

Zmagania z chorobą i starością nie zmieniły jednak przyzwyczajeń papieża – mimo utraty sił, choroby i związanego z nią, widocznego na jego twarzy cierpienia, nie ograniczał codziennych zajęć.

Ostatnie dni

Nagłe pogorszenie stanu zdrowia papieża nastąpiło 1 lutego 2005 roku z powodu komplikacji pogrypowych – ostrego zapalenia krtani. Jan Paweł II trafił do kliniki Gemelli, jednak opuścił ja już po dziewięciu dniach. 25. lutego znalazł się w niej ponownie w objawami silnej niewydolności oddechowej i przeszedł zabieg tracheotomii – otwarcia przedniej ściany tchawicy i wprowadzenia rurki zapewniającej dopływ powietrza do płuc z pominięciem nosa, gardła i krtani. W wyniku tej operacji stracił głos.

1 marca Ojciec Święty odzyskał zdolność mowy i niedługo później wrócił do Watykanu. Ani na chwilę nie rezygnował z pełnienia swych obowiązków, jednak coraz bardziej opadał z sił. Sprawowaną tradycyjnie w Wielki Piątek Drogę Krzyżową oglądał w swojej kaplicy na ekranie telewizora, po raz pierwszy od rozpoczęcia pontyfikatu nie był w stanie wziąć w niej udziału osobiście.

Po raz ostatni wierni zobaczyli Jana Pawła II w niedzielę wielkanocną 31 marca 2005 roku. Ojciec Święty, mimo starań, nie był w stanie przemówić. Tego samego dnia wieczorem, z powodu infekcji dróg moczowych, papież dostał silnej gorączki i dreszczy, co było początkiem zapaści sercowo-naczyniowej.

Ostatnie chwile

Jan Paweł II, świadom, że wkrótce może umrzeć, przyjął święty wiatyk, czyli komunią świętą udzielaną umierającym. Nie chciał jechał ponownie do kliniki, wolał został w domu. 2 kwietnia w sobotę o godzinie 7.30 rano zaczął tracić przytomność, starał się jednak pozostać świadomy. Około godziny 15.30 bardzo słabym głosem powiedział: „Pozwólcie mi iść do domu Ojca”. Były to jego ostatnie słowa.

Umierając, Ojciec Święty przez cały czas trzymał za rękę swego osobistego sekretarza abp. Stanisława Dziwisza. W jego pokoju przebywało także kilku najbliższych współpracowników. Około godziny 19 papież wszedł w stan śpiączki, a monitor wykazał postępujący zanik funkcji życiowych. Osobisty lekarz Jana Pawła II Renato Buzzonetti stwierdził śmierć o godzinie 21.37, ale elektrokardiograf wyłączono dopiero po 20 minutach od tej chwili.

"Ojciec Święty Jan Paweł II powrócił do domu Ojca"

Tuż przed godziną 22 na plac Świętego Piotra wyszedł argentyński biskup Leonardo Sandrii i oznajmił tysiącom zgromadzonych tam wiernych: „Nasz ukochany Ojciec Święty Jan Paweł II powrócił do domu Ojca”. W tym momencie rozległy się huczne brawa – to Włosi zgodnie ze starym zwyczajem pożegnali człowieka, który „przeżył piękne życie”. Następnie na znak żałoby zagrzmiał największy dzwon Bazyliki Św. Piotra.

Świat w żałobie

Pogrzeb Jana Pawła II odbył się w piątek 8 kwietnia 2005 r. Mszy świętej przewodniczył kardynał Joseph Ratzinger – 11 dni później wybrany na nowego papieża, a uczestniczyło w niej na placu św. Piotra ok. 300 tysięcy wiernych, liczni przywódcy państw oraz przedstawiciele wszystkich wyznań świata. Wielu zgromadzonych na uroczystości wiernych trzymało transparenty z włoskim napisem „santo subito” („święty natychmiast”). Jan Paweł II został pochowany w podziemiach bazyliki św. Piotra na Watykanie, w złożeniu trumny uczestniczyli jedynie jego najbliżsi współpracownicy, arcybiskupi Stanisław Dziwisz i Piero Marini.

Wierni z całego świata pogrążyli się w żałobie. W intencji spokoju duszy papieża odbywały się nabożeństwa i msze święte. Tysiące ludzi gromadziło się w kościołach lub na ulicach miast, by modlić się za zmarłego, palić znicze i wpisywać się do ksiąg kondolencyjnych. W Polsce – ojczyźnie Ojca Świętego – od 3 kwietnia 2005 do dnia pogrzebu zapanowała żałoba narodowa.

Proces kanonizacyjny 

Niemal natychmiast po śmierci Jana Pawła II pojawiać się także zaczęły głosy na temat procesu beatyfikacyjnego. Liczni przedstawiciele Watykanu, wierni, jak również media zaczęli nazywać Jana Pawła Wielkim. Już 13 maja 2005 nowy papież Benedykt XVI udzielił dyspensy od pięcioletniego okresu oczekiwania od śmierci kandydata i zezwolił na natychmiastowe rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego Jana Pawła II. Od tego momentu Janowi Pawłowi II przysługuje tytuł Sługi Bożego.

Aby móc ogłosić Jana Pawła błogosławionym, należy udowodnić jeden cud, który miał miejsce po jego śmierci. By tego dokonać, należy przede wszystkim zebrać dokumenty i pisma zmarłego papieża oraz przesłuchać świadków, którzy go znali. Beatyfikacja jest pierwszym krokiem do kanonizacji, czyli uznania osoby zmarłej za świętą w kościele katolickim. Warunkiem kanonizacji jest kolejny udowodniony cud.

Osoby błogosławione i święte to zmarli, którym wierni Kościoła Katolickiego mogą oddawać hołd i honor. Jedyna różnica polega na tym, że osobie beatyfikowanej cześć oddaje się lokalnie (papież Jan Paweł II mógłby być po beatyfikacji czczony głównie w Polsce i w Watykanie), zaś osobie kanonizowanej na całym świecie. Proces beatyfikacyjny może trwać od roku do kilkunastu lat.

Formalne proces beatyfikacyjny Jana Pawła II rozpoczął się 28 czerwca 2005, a jego postulatorem został polski ksiądz Sławomir Oder. 2 kwietnia 2007 zakończyła się faza diecezjalna procesu, wszystkie akta zostały przekazane do watykańskiej Kongregacji ds. kanonizacyjnych. Obecnie trwa faza rzymska procesu, dokumenty są opracowywane i porządkowane.

W czwartą rocznicę śmierci

Mimo że już czwarty rok mija, odkąd Jan Paweł II nie zasiada na tronie Piotrowym, pamięć o nim nie umiera. Papież-apostoł nadal jest symbolem wytrwałości, mądrości i nieustającej wiary w to, że światem rządzi miłość. „W momencie śmierci bliskiego uderza człowieka świadomość niczym nie dającej się zapełnić pustki” – powiedział kiedyś ksiądz Józef Tischner. Jan Paweł II, który przez całe życie starał się wychodzić do ludzi, który poświęcił swoją pracę, twórczość i siły dziełu pojednania, pozostawił po sobie ogromną pustkę.


W tarnowskiej katedrze- III Pielgrzymka - 
10 czerwca 1987

 

 

 
  GOŚĆ : 1 odwiedzający (17 wejścia) >>> Copyright Dodi Webmaster: Dodi  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=

Strona Ewelinkihttp://ewelina-nierobis.pl.tl